„Cudzoziemka” - streszczenie szczegółowe
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
I

Róża przyszła z wizytą do swojej córki, lecz od grubej służącej Sabiny dowiedziała się, że Marta wyszła z domu. Matka postanowiła zaczekać w mieszkaniu. Było ono umeblowane dopiero co kupionymi meblami. Gdy spostrzegła na jednej ze ścian portret swojego ojca natychmiast zdjęła go z haczyka i schowała do torby. Róża stojąc przed lustrem wspominała dzień, gdy razem z Martą wybrały sweter, który miała właśnie na sobie. Córka zaproponowała, by matka kupiła ten najciemniejszy z białym kołnierzykiem i mankietami. Róża, przymierzając go, poczuła się staro. Mimo że Marta uważała, że matka wygląda w czarnym swetrze doskonale, ta zmierzyła ją chłodnym wzrokiem i wybrała ten w pąsowe i srebrne skrzydła, który miała właśnie na sobie. Następnego dnia strój uzupełniła parasolką, paryskim gorsetem, jasnym paltem i gumowym wyszczuplającym jej talię pasem.

Wciąż wpatrując się w lustro, Róża ponownie zdała sobie sprawę z tego, że do szesnastego roku życia nigdy nie patrzyła na swoje odbicie. Zmieniło się to wtedy, gdy jako nastolatka pobierała w Warszawie lekcje gry na skrzypcach od dyrektora Januarego Bądskiego. Mistrz był niezwykle czarującym mężczyzną. Czasami zdarzało się, że pod nieobecność nauczyciela lekcje prowadziła jego córka Aniela, pianistka. Róża była niegdyś pierwszą adeptką skrzypiec Warszawskiego Konserwatorium na Tamce. Pewnego wieczora, gdy zajęcia prowadziła córka mistrza, do pokoju wszedł Michał Bądski, jego syn. Chłopak podszedł ukradkiem do Róży i przytulił się do niej. Aniela powiedziała mu wówczas, że szesnastolatka ma piękny nos. Róża nie wiedziała jak ma się zachować w tej niecodziennej sytuacji. Gdy wróciła do domu i zamknęła się w swoim pokoju, tak by ciocia Luiza jej nie przeszkadzała. Właśnie wtedy stanęła przed lustrem i po raz pierwszy wpatrywała się w swoją urodziwą twarz.

Zaprzyjaźniła się z Michałem, który bardzo chętnie odprowadzał ją po lekcjach muzyki do domu. Pewnego razu na prośbę chłopaka Róża okłamała ciotkę, że tego dnia lekcja u mistrza będzie wyjątkowo długa. Dzięki temu mogli wynająć karetę i po zajęciach wyjechali za miasto. Podczas przejażdżki Michał wciąż prawił dziewczynie komplementy, z czasem zaczął ją namiętnie całować. Róża wpadła wtedy w oszołomienie i zaczęła zanosić się płaczem. Poprosiła, by odwiózł ją do domu. W swoim pokoju stanęła naga przed lustrem i po raz pierwszy dostrzegła nie tylko piękną twarz, ale i piękne ciało. Dotarło do niej, że jest kobietą i to niezwykle urodziwą.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 -  - 19 -  - 20 -  - 21 - 


  Dowiedz się więcej
1  Charakterystyka pozostałych bohaterów „Cudzoziemki”
2  Portret Róży Żabczyńskiej
3  Maria Kuncewiczowa - biografia



Komentarze
artykuł / utwór: „Cudzoziemka” - streszczenie szczegółowe


  • Mi osobiście ksiazka się pdodobala, autorka książki ukazała nam cala skomplikowana psychikę bohaterki, jest ona kobieta nieprzewidywalna. Lektura godna uwagi, kojarzy mi się ze 'Zbrodnia i kara'- tu Dostojewski doskonale ukazał psychikę bohatera. dzięki takiej analizie możemy dokładnie poznać motywy bohaterów, a także wyciągnąć wiele cennych wioskow.W 'Cudzoziemce' ukazane jest na końcu, ze tak naprawdę najwazniejsza wartością jest szczęścia i życie dniem dzisiejszym, nie rozpamiętywanie złych chwil, lecz podkreślanie dobrych. Ale się rozpisałam..hahaha..no ale musiałam wobec tylu negatywnych opinii. KSIĄŻKĘ JAK NAJBARDZIEJ POLECAM :-)
    ola ()

  • ale co jak co to ta strona jest najlepsza jeśli chodzi o streszczenia, z kartkówek (bardzo szczegółowych) które robiła nam profesorka dostawiałam same czwórki i piątki (bez kitu!) przeddzień przeczytawszy to opracowanko :) Pozdrawiam i dziękuję :)
    Natalia (tulkakulka {at} wp.pl)

  • Mi tam się podobała, z początku trudno było się przyzwyczaić do specyficznego języka, ale potem już dużo milej się czytało ;p Róża jest ciekawą postacią. :P
    Bartek ()

  • Róża wpajała dzieciom, by właśnie one się o nią martwiły, gdy nie było jej przez dłuższy czas, jestem o tym przekonana. "Róża zawsze żądała od dzieci, by nie niepokoili się o nią i nie przejmowali jej zdrowiem." Ona właśnie chciała by się przejmowali, i sztukę PRZEJMOWANIA SIĘ opanowali do perfekcji.
    Agnieszka (agnieszka2115 {at} onet.pl)

  • Na początku zaznaczę, że UWIELBIAM czytać. Omawiamy tę książkę na rozszerzeniu z polskiego i właśnie ją przeczytałam. Jest po prostu fatalna. Banałów od groma. Denerwująca NADMIERNA ilość obcojęzycznych słów i zwrotów. Idiotyczne (tak! idiotyczne) zakończenie. Gdyby nie to, że bardzo przykładam się do rozszerzenia, chyba bym poległa.
    Ola (ola24-92 {at} o2.pl)

  • ok, wiem, że książka wartościowa, może i nawet wzbudziła we mnie smutek... ale ludzieeeeee myślałam, że nie dotrwam do końca przez tę cholerna Różę!!! Co za wredne okropne babsko, żal mi było wszystkich, którzy musieli z nią przebywać ;/
    remy ()

  • A mnie książka naprawdę się podobała.Oczywiście przeznaczona jest dla osób wrażliwych.Ja przy niej płakałam. Polecam streszczenie ale jako formę powtórki lub konieczność, kiedy braknie czasu na lekturę całej książki.
    Natalka ()

  • Iga - staram się rozumieć smutek po tej lekturze, ale proszę, nie pal jej. Oddaj komuś, choćby do biblioteki. Palenie książki to dla mnie po prostu zbrodnia :) A czy samo streszczenie dobre... Okaże się jutro (zapomniałem przeczytać ;/)
    Szczery ()

  • dzis skonczylam czytac,kiedys w pierwszych latach małzenstwa czytalam ją...jest b. trudna powieścia(b.duzo czytam, mam muzykow w domu w tym męza...sama kiedys przezylam zawód miłosny:) Ksiązka smutkiem dobiła mnie po raz drugi,cięzka w swej treści,nie proponuje ludziom ktorzy przeszzli duzo w życiu..chyba spalę ja juża w biblioteczce byla od 81 roku pozdrawiam
    Iga ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: